Wywiad ze Stephenem Buhnerem – autorem „Protokołu Buhnera”

Chris: Pierwsza edycja „Healing Lyme” ukazała się w 2005 roku. Fenomenalne podejście do leczenia boreliozy, jak sugeruje tytuł. 10 lat później śledziliście to i napisaliście drugą edycję, która będzie dostępna około 7 grudnia 2015 r. Czy możesz mi powiedzieć, czy kiedykolwiek myślałeś, że pojawi się potrzeba napisania drugiej edycji i jaki był impuls do rewizji?

S. H. Buhner: Pierwszą edycję napisałem w odpowiedzi na ogromną liczbę próśb o boreliozę i za namową Wendy Leffel, przyjaciółki lekarza z Vermont. Pracując nad tą książką, zdałem sobie sprawę, że będę musiał dokonać znacznego przełomu, zarówno w ziołolecznictwie, jak iw leczeniu boreliozy. W rezultacie ta pierwsza edycja była znacznie mniej wyrafinowana, niż wiedziałem, że musi być. Dziesięć lat później pozwoliło nam znacznie udoskonalić nasze podejście, gdy zaczęliśmy głębiej pracować nad infekcjami z Lyme.

Jak dobrze, ta pierwsza książka wcześnie przyjrzała się trzem głównym współzakażeniom z Lyme; ta część książki była niesamowicie uproszczona i nigdy nie byłem z niej tak zadowolony. Dlatego napisałem dwie niezwykle obszerne książki dotyczące leczenia koinfekcji Babesia, Bartonella, Ehrlichia, Anaplasma i Mycoplasma. To spowodowało, że zrewidowałem książkę o Lyme i dodałem dwie dodatkowe koinfekcje: gorączka plamista Chlamydia i Ricky Mountain oraz inne infekcje riketsjozami. Tak więc, aby dać ci krótką odpowiedź. Tak, wiedziałem, że korekta będzie konieczna; impulsem było głębsze zrozumienie, które miało miejsce w ciągu ostatnich dziesięciu lat i zwykłe zażenowanie z powodu braku wyrafinowania pierwszego wydania.

Chris: Jeśli możesz, podaj streszczenie tego, co poprawione wydanie wnosi do tabeli, czego nie było w przypadku pierwszej edycji, i czy powinniśmy teraz uważać, że pierwsze wydanie jest nadal całkowicie aktualne, częściowo aktualne lub przestarzałe?

S. H. Buhner: Pierwsza edycja nadal działa dobrze, z wyjątkiem leczenia trzech koinfekcji: bartonella, babesia i ehrlichia. W ciągu ostatnich dziesięciu lat mieliśmy kontakt z ponad 25 000 osób i dla zdecydowanej większości z nich protokół, w jakiejś formie, działał dobrze. Nieczęsto używam słowa „leczyć”, ale około 75% osób, które stosowały protokół, doświadczyło tego, co nazywają lekarstwem. Kolejne 15% doświadczyło całkiem całkowitego ustąpienia objawów, ale musiało stale przyjmować bardzo małą dawkę niektórych ziół, aby utrzymać ten stan. Pięć procent otrzymało jakąś pomoc, pozostałe 5% nie doświadczyło żadnej pomocy.

Myślę, że odpowiedziałem w większości na to pytanie w pierwszym pytaniu, jednak głównym dodatkiem do nowej edycji jest znacznie rozszerzony i bardziej wyrafinowany rozszerzony protokół (znany również jako repertuar) do leczenia wielu bardziej subtelnych objawów infekcji z Lyme, np. uczucie ucisku w głowie.

Kolejnym prawdziwym wkładem, który moim zdaniem ma ta książka, jest dogłębna analiza tysięcy artykułów w czasopismach opublikowanych w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Okazało się, że grupa zakażeń przenoszonych przez stawonogi jest znacznie bardziej powszechna i rozpowszechniona niż wcześniej sądzono, nawet w miastach (szczególnie w parkach) istnieje o wiele więcej gatunków boreliozy niż wcześniej sądzono i znacznie więcej koinfekcji niż wcześniej sądzono. .

Następnie przyjrzę się dogłębnie obecności przewlekłego zespołu z Lyme i post-boreliozą, Morgellonów i tak dalej. Borelioza i jej koinfekcje będą z nami długo. Są to choroby ekologiczne, wyrażane w matrycy ekologicznej planety, przede wszystkim w odpowiedzi na nadmierną populację i fragmentację ekologiczną oraz szkody spowodowane przez populację. Śledzę to dość dokładnie w nowej książce.

Chris: Oryginalnymi podstawowymi ziołami zalecanymi w pierwszym wydaniu „Uzdrawiania z Lyme” w walce z boreliozą były rdestowiec japoński, Cats Claw i Andrographis. Czy możemy spodziewać się, że ta trójka powtórzy swoje role w leczeniu boreliozy w drugiej edycji „Uzdrawiania z Lyme”, a jeśli któryś z nich został usunięty, a jeśli jednym z nich jest Andrographis, czy możesz szczerze powiedzieć, że to z powodu jego przyjemnego smaku ?

S. H. Buhner: Tak, te wciąż tam są. Jedynym skreśleniem jest smilax, który nigdy nie okazał się przydatny (pomimo badań wskazujących, że tak będzie). Przez lata chodziłem tam iz powrotem z andrographis. Przez chwilę myślałem, że nie jest to aż tak przydatne, ale potem, gdy zgłębiałem to głębiej, wróciłem do niego jako zioła pierwotnego. Ma trzy wady: 1) u około jednego procenta ludzi występuje bardzo ciężka reakcja alergiczna, zwykle związana ze skórą, na zioło; 2) okropnie smakuje; 3) działa tylko u około 60% osób, które go przyjmują. Jest jednak niezwykle przydatny, jeśli zostanie użyty natychmiast po ukąszeniu przez kleszcza jako okład z czymś w rodzaju zielonej glinki; naprawdę pomaga zapobiegać infekcjom. Ponadto jest całkiem dobry w zwiększaniu niektórych części odpowiedzi immunologicznej ORAZ zmniejszaniu kaskady cytokin, którą mogą powodować infekcje.

Chris: Jesteś mistrzem zielarstwa – znasz zioła. Czy możesz dać trochę wglądu w to, jak przy setkach tysięcy gatunków roślin, z którymi dzielimy planetę, wiesz dokładnie, które zioła najlepiej sprawdzą się w przypadku boreliozy lub procesu, w którym tworzysz protokół?

S. H. Buhner: Po części jest to po prostu narażenie przez 30 lat na tak wiele ziół i tak wiele różnych chorób, a inna część to zrozumienie sposobu, w jaki systemy ekologiczne działają w odpowiedzi na kompleksy chorobowe o zasięgu epidemicznym (inwazyjne rośliny często dają wskazówkę pożyteczne rośliny do pojawiających się infekcji). Jeszcze innym aspektem jest długotrwałe (wieki) stosowanie niektórych roślin w określonych warunkach.

I wreszcie, dogłębne spojrzenie na badania w czasopismach, które dotyczą części danego kompleksu chorobowego. Niewielu naukowców jest w stanie myśleć w dużym obrazie, myśleć ponad granicami dyscyplin lub wszechstronnie badać leki roślinne. Tak więc, czytając dosłownie tysiące artykułów w czasopismach i budując holistyczny obraz kompleksu chorobowego, o którym mowa, a następnie korelując to z moim doświadczeniem, roślinami inwazyjnymi i tradycyjnym stosowaniem przez długi czas, generalnie można znaleźć wyrafinowane protokoły dla złożonych chronicznych kompleksy chorobowe. Następnie wszystko to jest z czasem udoskonalane poprzez stosowanie u osób zmagających się z chorobą, które same się komplikują. Jeśli teoria jest świetna, ale nie działa w praktyce, to trzeba ją porzucić lub znacznie zmodyfikować, aby faktycznie miała coś wspólnego ze światem rzeczywistym. Ostatecznie liczy się tylko to, czy działa w prawdziwym świecie. Fakt, że tak wielu techników i badaczy zachowuje teorię i odrzuca reakcje ze świata rzeczywistego, jest częstym problemem, o czym może świadczyć większość osób zakażonych boreliozą.

Chris: Twoje rozumienie bakterii, z którymi dzielimy nasze ciała, jest niekonwencjonalne, ale powinno być konwencjonalne. Mówisz, że powinniśmy „zaprzyjaźnić się z nimi”. Dlaczego jako ludzie powinniśmy zaprzyjaźnić się z bakteriami? Czy oni nie chcą zniszczyć naszego życia? Czy nasza zgorzkniałość i niechęć do bakterii i innych patogenów są uzasadnione?

S. H. Buhner: Jak to kiedyś ujęła Lynn Margulis, bakterie mają lepsze rzeczy do roboty niż spędzanie całego czasu na powodowaniu chorób i jedzeniu jedzenia, zanim to możliwe. Stanowią podstawową podstawę ekosystemu planetarnego. Wypowiedzenie wojny chorobie było i pozostaje głupotą. Pod tą decyzją kryje się ogromny strach przed śmiercią i raczej nierealistyczne utopijne przekonanie, że śmierć można usunąć z systemu planetarnego za pomocą racjonalnie stosowanej nauki. Prawdą jest jednak, że śmierć jest nieodłącznym elementem systemu. Chociaż niektóre przyczyny śmierci można zmienić, nie można usunąć samej śmierci; niechęć do bakterii jako bezpośredniego czynnika powodującego śmierć jest nieuzasadniona. Mamy ulegać biodegradacji, całe życie prędzej czy później.

Nasz strach przed śmiercią i próby usunięcia jej z systemu jest wyrazem stanu patologicznego, który panuje obecnie w kulturach zachodnich. W dawnych czasach, jeszcze sto lat temu, śmierć była znacznie bardziej zintegrowana z życiem codziennym, ludzie odczuwali ją, chociaż nie kochali, ale byli znacznie bardziej stępieni. Byli przyzwyczajeni do jego obecności; śmierć nie była ukrywana w domach opieki czy szpitalach. Powiązany problem polega na tym, że w miarę jak coraz więcej ludzi utrzymuje się przy życiu dzięki interwencji technologicznej, populacja wzrosła do tego stopnia, że przekroczyliśmy pojemność planety. Jesteśmy w trakcie doświadczania konkurencyjnych dóbr: pragnienia zapobiegania chorobom i śmierci tych, których kochamy, oraz fundamentalnej rzeczywistości nośności planety, która po przekroczeniu prędzej czy później zabierze z powrotem wszystkie, którym udało się zapobiec.

Niewiele osób chce zbadać ciemną stronę zmniejszania śmiertelności, ale jest ich wielu, to tylko najpilniejsza. Dlatego musimy pogodzić się ze śmiercią jako nieuchronnością. Bakterie nie są problemem, nie są naszymi prześladowcami. Wszyscy z czegoś umrzemy. Czczenie ich, jako naszych przodków, jako fundamentalnej podbudowy świata, zmienia sposób, w jaki ich traktujemy i znacząco zmienia wiele z ciemnych stron medycyny technologicznej. Życie w sposób zrównoważony oznacza wcześniej czy później śmierć. To niczyja wina, nie mamy prawa nigdy cierpieć ani umierać. Po prostu jest.

Chris: Kratom to zioło pochodzące z Azji Południowo-Wschodniej, które ostatnio staje się bardzo popularne i modne w Stanach Zjednoczonych. Samo zioło jest używane przez wielu członków społeczności z Lyme jako środek przeciwbólowy, gdy najsilniejsze leki przeciwbólowe na receptę nie są w stanie dotknąć wyniszczającego bólu spowodowanego przewlekłą boreliozą. Podobnie jak konopie indyjskie, zioło to wywołuje kontrowersje wśród polityków. Czy jako mistrz zielarza i osoba o wielkiej logice i dowcipie możesz przedstawić swój osobisty wgląd w Kratom?

S. H. Buhner: Wspaniałe zioło. Politycy nie są najostrzejszymi hakami w polu karnym, ale lubią regulować nasze dobre samopoczucie. Znaczna część wojny narkotykowej wynikała z aktywizmu społecznego, który pojawił się po wojnie domowej, zwłaszcza z ruchu wstrzemięźliwości. Powraca protestanckie przekonanie, że nikt nie powinien używać substancji zmieniających nasze samopoczucie lub postrzeganie. To, co widzimy w wojnie narkotykowej, to skutki uboczne dobrych intencji. . . chociaż mam tendencję do kwestionowania podstawowej motywacji dobrych intencji w tym wieku. Wiele z ich wyrazów, przynajmniej wśród wielu działaczy społecznych, wydaje się bardziej wyrażać pragnienie władzy niż rzeczywiste pragnienie pomocy innym.

Chris: Jak wielu wie, istnieje darmowa wersja TOA Cat’s Claw stosowana w leczeniu przewlekłej boreliozy [TOA lub tetracykliczny alkaloid oksindolowy jest składnikiem naturalnie występującym w Cat’s Claw]. Uważa się, że wolna od TOA wersja Cat’s Claw, w przeciwieństwie do absolutnego Cat’s Claw, nie zaburza centralnego układu nerwowego ani nie hamuje immunomodulującego działania POA [POA lub pentacykliczny alkaloid oksindolowy jest składnikiem naturalnie występującym w Cat’s Claw]. W pierwszym wydaniu „Healing Lyme” poświęciłeś sporo stron kontrowersjom dotyczącym TOA / POA i doszedłeś do wniosku, że badania dotyczące tych stwierdzeń są bezpodstawne, mylące, a „TOA i POA są ważne w zakażeniu z Lyme”.

Minęło 10 lat od tej opinii – czy zostały przeprowadzone jakieś badania, które mogą dostarczyć przekonujących dowodów na pierwotne twierdzenia TOA Free Cat’s Claw, czy też należy pogrzebać kontrowersje dotyczące TOA / POA?

S. H. Buhner: Cytuję najnowsze badania w nowym wydaniu. Nie sądzę, aby istniały naprawdę wiarygodne badania, które wykazałyby, że wolne od TOA są lepsze w leczeniu Lyme lub jej koinfekcji. Z tego, co wiem, wydaje się, że jest to bardziej dynamika marketingowa niż cokolwiek innego. Po prostu nie widzę kilku opracowań w czasopismach dotyczących bezpłatnych produktów TOA, które istnieją, aby były bardzo dobre lub przekonujące.

Chris: Osobiście używałem zarówno Cat’s Claw, jak i TOA free Cat’s Claw w różnych momentach – nigdy razem – podczas mojego leczenia przewlekłej boreliozy. Odkryłem, że 1 kropla wolnego od TOA Cat’s Claw wystarczy, aby wywołać nieznośną reakcję herxheimera i jest bardziej agresywna. Z drugiej strony odkryłem, że ¼ łyżeczki Cat’s Claw w całej postaci zioła również wywołuje reakcję herxheimera, ale była to znacznie bardziej tolerowana i łagodniejsza odpowiedź – nawet przy wyższych dawkach. To prawie tak, jakby Koci Pazur stąpał lekko, uważając, aby cię nie skrzywdzić, i że Koci Szpon Wolnego TOA zrzuca bombę atomową i nie przejmuje się w żaden sposób przyjacielskim ogniem.

Czy możesz wyjaśnić tę ogromną różnicę w reakcji między ziołowym Cat’s Claw a Cat’s Claw wolnym od TOA?

S. H. Buhner: Jednym z prawdziwych problemów z pazurami wolnymi od TOA jest to, że specjalnie usuwa składniki, które są specyficzne dla wspomagania leczenia uszkodzeń układu nerwowego. Składniki TOA działają w celu złagodzenia uszkodzeń nerwów, uspokojenia systemu, zmniejszenia jakiejkolwiek skłonności do drgawek lub bólu w systemie i przywrócenia funkcji. Większość ludzi, których widzimy, ma neuroboreliozę i związane z nią problemy, używanie wolnego kociego pazura TOA w tej populacji wydaje mi się wyjątkowo głupie.

Jeśli chodzi o reakcje Herxheimera, jest to złożona kwestia, którą w nowym wydaniu omawiam bardziej szczegółowo. Okazuje się, że istnieje niesamowita liczba bakterii boreliolu, które infekują ludzi, zwłaszcza jeśli uwzględnisz różne szczepy i podgatunki. Niektóre z nich wywołują bardzo mało reakcji Herxheimera (np. Borrelia burgdorferi, sensu stricto), niektóre wywołują umiarkowane do ciężkich reakcje Herxheimera (Borrelia miyamotoi), inne niezwykle poważne (nawracająca gorączka Borrelia), czasami prowadzące do śmierci. Istnieje bardzo niewielka zdolność do rozróżnienia między różnymi typami we wszelkich obecnie stosowanych testach technologicznych (z wyjątkiem nawracających odmian gorączki), dlatego nikt tak naprawdę nie zrozumiał różnorodności reakcji, które występują w prawdziwym świecie, gdy borelioza jest chorobą. leczony. Nie sądzę, aby istniała ogólna odpowiedź, która mogłaby odpowiedzieć na to pytanie ze względu na brak wiedzy o tym, kto reaguje w jaki sposób i jakim wariantem bakterii są zarażeni. Niemniej jednak wiem, że pazur kota o pełnym spektrum wydaje się łagodzić reakcje układu nerwowego na problemy z infekcjami i wymieraniem.

Chris: Twój protokół leczenia choroby z Lyme, opisany w „Healing Lyme”, pomógł przywrócić życie wielu ludziom, w tym mojemu. Jakie powody lub czynniki przyczyniają się do tego, że osoba nie jest w stanie całkowicie wyleczyć się z boreliozy „ziołami Buhnera” lub „Protokołem Buhnera”?

S. H. Buhner: Bardzo niewielu ludzi, którzy używają protokołu, który opracowaliśmy w ciągu ostatniej dekady, używa tylko tego protokołu (choć niektórzy tak robią). Większość dodaje to lub tamto, albo coś odejmuje. Nie sądzę, aby istniał jeden prawdziwy sposób na zdrowie, który zawsze będzie działał dla wszystkich ludzi. Te protokoły muszą być zmieniane dla każdej osoby (jak mówiłem wielokrotnie przez dekadę).

Z naszego doświadczenia wynika, że około 75% osób, które stosują jakąś wersję protokołu, wyzdrowieje, kolejne 15% nie ma żadnych objawów, ale musi pozostać przy jakiejś dawce podtrzymującej (zwykle 1-2 kapsułki dziennie kociego pazura i korzeń rdestu ziemnego), 5% odczuwa ulgę, kolejne 5% nie otrzymuje pomocy. Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle złożona. Ma to związek ze stanem układu odpornościowego danej osoby, czy została odpowiednio zdiagnozowana (niektórzy myślą, że mają boreliozę, ale nie), jakim wariantem jest zarażona, obecnością i liczbą koinfekcji, stanem zdrowie ciała, wiek (im jesteś starszy, tym trudniej wyzdrowieć), czynniki psychologiczne, zapotrzebowanie na inne zioła lub suplementy, których nie stosuje się z powodu braku świadomości ich konieczności, niemożność znalezienia kompetentnego lekarza kto może pomóc (w przypadku, gdy jest naprawdę potrzebny) i wielu innych. Borelioza i koinfekcje nie są prostymi chorobami; nie ma jednej odpowiedzi obrazkowej na ich skuteczne leczenie.

Chris: Twoja wiedza i praca z Lyme i jej koinfekcjami to niewątpliwie latarnia morska dla społeczności Lyme. Skonstruowałeś protokoły leczenia przewlekłej boreliozy i 7 jej współzakażeń za pomocą dwóch książek o Lyme i dwóch książek o koinfekcji, a większość prac została opublikowana zaledwie w ciągu ostatnich kilku lat. Czy masz jakiś inny wkład lub zamiary dla społeczności Lyme w zakresie książki, wystąpień publicznych itp., Czy też będziesz mieć trochę wolnego?

S. H. Buhner: Jestem dość zmęczony. Planuję wziąć kilka lat wolnego. Przez ostatnie kilka lat naprawdę się przepracowałem. Jednak moja partnerka Julie McIntyre i ja rozmawiamy o stworzeniu programu szkoleniowego dla praktyków, który będzie prowadzony głównie przez Julie, ponieważ wykonuje większość pracy klinicznej, ale jest na bardzo wczesnym etapie. Jest po prostu zbyt wiele osób potrzebujących pomocy dla wielu lekarzy, którzy mają wiedzę na temat tego rodzaju ukrytych infekcji.

Chris: Jeszcze raz dziękuję Stephenowi za poświęcenie czasu na odpowiedź na kilka pytań, zapewnienie oświecenia i całą niesamowitą pracę, jaką wykonałeś dla społeczności Lyme. Twoja wiedza jest wielką częścią nieuzasadnionej prawdy, której wielu wciąż szuka. Twoja nowa książka z pewnością będzie mile widziana, ponieważ wielu, w tym ja, bardzo chętnie ją zdobędzie!

S. H. Buhner: Dzięki, Twoje komentarze są bardzo mile widziane. To był prawdziwy zaszczyt móc pomagać ludziom.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *